Coś pozytywnego na dobry początek tygodnia. GUS: wynik finansowy netto firm w 2013 r. wzrósł o 12,2 proc. rdr

Wynik finansowy netto przedsiębiorstw w 2013 roku wzrósł o 12,2 proc. rdr i wyniósł 92,1 mld zł – podał w piątek GUS.

Zysk netto wyniósł 111,0 mld zł i był wyższy o 5,3 proc. od uzyskanego przed rokiem, a strata netto obniżyła się o 18,8 proc. i wyniosła 18,9 mld zł.

Dane GUS pokazują, że zysk netto wykazało 79,6 proc. ogółu przedsiębiorstw wobec 76,8 proc. przed rokiem.

GUS podał, że w przetwórstwie przemysłowym zysk netto odnotowało 82,5 proc. jednostek, podczas gdy przed rokiem 79,9 proc.

Wynik finansowy ze sprzedaży produktów, towarów i materiałów wyniósł 99,4 mld zł i był wyższy o 0,2 proc. niż rok wcześniej, a wynik na pozostałej działalności operacyjnej ukształtował się na poziomie 10,6 mld zł.

GUS poinformował, że z grupy przedsiębiorstw objętych badaniem 50,0 proc. wykazało w 2013 roku sprzedaż na eksport wobec 48,8 proc. rok wcześniej, a poziom sprzedaży eksportowej był o 5,9 proc. wyższy niż w 2012 roku, a jej udział w przychodach netto ze sprzedaży produktów, towarów i materiałów ogółu badanych podmiotów zwiększył się z 22,3 proc. do 23,4 proc. Natomiast spośród jednostek eksportujących zysk netto wykazało 82,3 proc. przedsiębiorstw wobec 79,6 proc. przed rokiem.

Źródło:PAP

Nowy rządowy projekt w sprawie umów-zleceń

Co piąta umowa cywilnoprawna powinna być umową o pracę, a w 18 proc. firm skontrolowanych przez Państwową Inspekcję Pracy doszło do naruszenia przepisów przy zawieraniu umów z pracownikami. Takie nieprawidłowości ma zwalczyć rządowy projekt oskładkowania umów-zleceń do wysokości minimalnej pensji. Według resortu pracy, propozycja ta razem z projektem oskładkowania wynagrodzeń członków rad nadzorczych to pierwsze kroki do poprawy jakości pracy.

 – Te pierwsze rozwiązania, które zaproponowaliśmy, są bardzo ostrożne. Po pierwsze, ozusowanie rad nadzorczych nikogo nie boli. W przypadku umów-zleceń, one już od dawna są ozusowane. Problem tylko jest w ozusowaniu tak zwanych zbiegów, a więc eliminowania prób obchodzenia prawa, kiedy mając dwie umowy-zlecenie, oskładkowana jest jedna za 100 zł, natomiast druga – za 2 tys. zł – już nie– mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Jacek Męcina, wiceminister pracy i polityki społecznej. Ministerstwo, opierając się na danych z Państwowej Inspekcji Pracy, przestrzega, że nieprawidłowości w tym zakresie jest coraz więcej. W 2007 roku 4 proc. skontrolowanych firm łamało przepisy przy zawieraniu umów. W ubiegłym roku było to już 18 proc., a co piąta umowa cywilnoprawna powinna być umową o pracę.

Dotychczas przy pracy na kilka umów-zleceń obowiązkowym składkom podlegała jedna z nich. Oskładkowanie pozostałych było dobrowolne. Projekt rządu zakłada, że teraz składkom będą podlegać wszystkie zlecenia co najmniej do kwoty minimalnego wynagrodzenia.

 – Zdajemy sobie sprawę, że dla pewnego segmentu rynku to może być problem, stąd vacatio legis. Niedawno była dyskusja na temat tego, na ile niektóre branże poradzą sobie z konsekwencjami. Zwracano uwagę na to, że trzeba przyspieszyć prace nad zamówieniami publicznymi tak, żeby te zmiany wcześniej weszły w życie, a wtedy te branże sobie z tym poradzą. I naszym priorytetem będzie także zadbanie o właściwy kalendarz wdrażania tych zmian – podkreśla Jacek Męcina.

Wiceminister zapewnia, że propozycja rządu jest w dużej mierze odpowiedzią na postulaty stawiane przez związki zawodowe. Przekonuje, że zmiany w ustawie mają przede wszystkim na celu poprawić jakość pracy i zwiększyć ochronę ubezpieczeniową zatrudnionych, i trzeba na nie patrzeć w szerszym kontekście. Jak podaje MPiPS, na umowach cywilnoprawnych zatrudnionych jest blisko 1,4 mln Polaków. Z danych Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że pracownicy ci stanowią 13 proc. zatrudnionych, podczas gdy w 2008 roku było to 9 proc. W ciągu pięciu lat to wzrost o 40 proc.

Źródło: (c) Newseria